Kontakt

 

Stronę odwiedziło:

OSÓB.

Wiersz w bukieciku


Wołam wspomnienie domu
Obejmuję najczulszą myślą
Kołyszę przez chwilę tę miłość
Po której pustka

Pamiętam jej ruchliwe ręce
Czułe i ciepłe tak
Kiedy pieszcząc skronie
Splatały moje warkocze

Pacierz na zgiętych kolanach
By dzień był godny przeżycia
A noc przystanią dziecięcych snów

Wspominam niedzielne obiady
Radosne oczkami rosołu
Kolorowe jarzyną z marchewki
I jeszcze
Racuchy pachnące wanilią
Z popołudniową pałaszowane herbatką
Pitą z całą elegancją i szykiem
Porcelanowej zastawy

Patrząc w jej portret
Zamykam się w kołysance
Łowiąc chciwym uchem
Śpiewny szept sprzed lat

Zmień na chwilę złoto ram mamo
Na czas mój codzienny
Właśnie paruje herbata!

Popatrz w okno gdzie maj
Pokrył fiołkami wzgórze
Połóż ręce na starej serwecie

Tak lubiłaś te za krótkie chwile
Przy rozmownym stoliku

Ja dla Ciebie Mamo
Zaplotę warkocze
I schowam swój wiersz
- w bukieciku