Kontakt

 

Stronę odwiedziło:

OSÓB.

Wiersz ofiarny


Mówiły szeptem smukłe sosny
Podając wieści potokowi
A ten kamieniem popychanym
Podawał dalej wieść wiatrowi

Że oto jedzie na Orawę
Poeta z nizin ? nietutejszy
By ucałować płaszcz Królowej
I ofiarować słowa wierszy

Okna otwarte w stronę Babiej
Zielony pokój u gaździny
Gdzie słońce świtem wprost na pościel
Spuszcza z Diablaka złote szyny

Krzywo rozdartą gazdów ziemię
Budzą Machaye i Borowi
Strażnicy polskich prawd i pieśni
schyla poeta w hołdzie głowę

ziymie świynto
co dźwigo krzyz
na zgiyntyk plecach
? ucałował

piyknoś ty ziymio
Orawo kochano
drzewi i teroz

Błogosławiony niech będzie Twój Lud.