Kontakt

 

Stronę odwiedziło:

OSÓB.

Szampańska noc


Był to wyjątkowo brzydki dzień listopadowy,
na rynnach grał wicher, na szybach stuk deszczu miarowy.
Pewnie wyjść się nie da, zostaje z przymusem,
w domu zjemy dziś kolację, stół białym obrusem.
Ale jeszcze wcześnie, czasu jakoś dużo
patrzę na ulice w deszczu, przyglądam kałużom.
Ludzie biegiem prawie od bramy do bramy,
stoję w oknie patrzę, a myślę, co w lodówce mamy.
Prawie cały szampan, kurczaka kawałek,
zostało od wczoraj, dziś jest poniedziałek.
I leje. Czas jak guma i jakoś nie widać cię wcale,
poprzegarniam popiół, w kominku rozpalę.
Ogień płonie miło, niecierpliwie czekam,
za oknem ciemnieje a ja się już wściekam.
Nastawiłam uszu czy nie stuknie brama
nie dość, że tak leje, to znów jestem sama.
Twoja porcja stygnie, dawno już przyjść miałeś
i nie zadzwoniłeś, gdzie ty się podziałeś?
Sama jem kolację za oknem wiatr wyje
szlag mnie jasny trafia chyba się napiję.
Hm... jakie dobre i jak pięknie perli się w kielichu
trzeba by muzyczkę nastawić po cichu.
I ogień weselej jakoś podskakuje
wleję sobie jeszcze trochę, już lepiej się czuję.
Nie będę czekała - twoje zdrowie piję
pewnie i bez ciebie ten wieczór przeżyję.
Jeszcze jeden łyczek, o jak jest wspaniale
może jeszcze większe ognisko rozpalę!
Ktoś przez komin wleciał! - płonie suknia z piór
wije się ognista panna, z iskier pereł sznur.
Skąd ty się tu wzięłaś idiotko czerwona
hi hi hi... - cała kiecka twoja podpalona!
Podrzucę ci kłodę może się zagapisz
może chcesz szampana, chcesz się ze mną napić?
Jeszcze wyżej skaczesz i czemu tak stękasz
- też na kogoś czekasz, o kogoś się lękasz?
Masz trochę szampana - on też jest czerwony
ha ha ha ha... syczysz! - za dużo schłodzony!
Może też zatańczę, czemu mnie tak parzysz
też mam w szafie taką suknię, w której mi do twarzy.
hi hi hi... już ją wdziewam i makijaż zrobię
jeszcze jeden łyk szampana - szalejemy obie!
Chcę się wić jak żmija i syczeć i jęczyć
i skakać i fruwać, wirować i kręcić
jak ty. Ogniem jestem cała i płonę i płonę
też iskrami ciskam w swym tańcu szalonem.
Że półmisek sfrunął? Przeszkadza to komu?
I tak przecież dzisiaj sama jestem w domu.
Ktoś zastukał w okno? - to pewnie deszcz tylko
niech sobie postuka popatrzę za chwilkę.
Ale mocno wali i co się tam dzieje!
Chyba muszę drzwi otworzyć lecz czemu się chwieję?
Dlaczego tak krzyczysz, że długo pracujesz?
Z kim jadłam kolację? - ty chyba żartujesz!
Że tylko wyjść musiał? - albo gdzieś się schował?
nie gadaj za dużo bo będziesz żałował!
...masz rację kochanie - tak jestem szalona
cały czas myślałam, że to była ona!
Za dużo szampana? - był taki perlisty!
A on, jaki on? - ach on był ognisty!
Nie szarp mnie, już lepiej częstuj się szampanem
czemu jestem w nowej kiecce o trzeciej nad ranem?
Dla kogo korale? - puszczaj - Boże drogi!
Co ty wygadujesz, jakie znowu rogi.
Gdzie teraz wychodzisz - zaraz będzie świtać!
A do kogo idziesz w nocy, czy mogę zapytać?
Teraz moja kolej, teraz ja powrzeszczę
Tak - wypiłam cały szampan i już ciebie nie chcę!
Więc pakuj walizkę i wynoś się z domu!
Nie skradaj się więcej jak kot po kryjomu!
Popatrz drzwi otwarte - że ciemno? że leje?
- co to mnie obchodzi co się z tobą dzieje.
Mam się uspokoić? i czemu się wściekam?
miałeś wrócić o szesnastej - wiedziałeś że czekam.
Czy nie będzie szkoda? i czemu tak krzyczę?
do cholery skąd mam wiedzieć dlaczego tak ryczę!
Że mam się uśmiechnąć, a niby do kogo
przecież jeszcze przed sekundą popatrzyłeś wrogo.
Mówisz, że mi ładnie w szmince rozmazanej,
że mnie nigdy nie widziałeś tak jak dziś zawianej?
że to tylko szampan trzy czwarte butelki,
że zbyt długo byłam sama, a ten miał bąbelki?
Ja chyba przez ciebie zupełnie zwariuję
przed chwileczką trząsł jak gruszką - a teraz żartuje.
I czemu mnie głaszczesz, co mówisz, że głowa
pytasz, czy zapomnieć już jestem gotowa?
i że nie potrzebnie tak się gniewać umiem
rzeczywiście się upiłam i nic nie rozumiem!
Powinnam spać dawno a nie liczyć winy?
i o co właściwie my się dziś kłócimy?
Wiesz już nie pamiętam - co za dziwna sprawa
może kiedy się prześpimy da się porozmawiać.
No to pościel łóżko - już jestem gotowa
jutro posprzątamy pokój - zaczniemy od nowa!