Recenzja legendy siedleckiej "Ćma z książęcego rodu" - prof. Krystyna Wojtczuk


Spod pióra znanej siedleckiej poetki Urszuli Tom wyszedł niezwykle ekspresyjny tekst pod tytułem "Ćma z książęcego rodu - legenda siedlecka". Uwzględnia się w nim dwie płaszczyzny czasowe: współczesność konkretyzowaną na rok 2007, oraz historię sięgającą XVIII wieku, czyli epoki oświecenia, czasu tuż przed tragicznym rozbiorem Polski... Nie pałac jest jednak głównym obiektem opinii o "legendzie siedleckiej", a ludzie z nim związani. ...kanclerz i tajemnicza kobieta, w kolorowej kwiecistej sukience, idąca parkiem a potem składająca wizytę kanclerzowi..., rektor i sekretarka...

...Szczególnie sugestywnie przemawiająca do wyobraźni Czytelnika opowiadania Urszuli Tom jest owa ćma z książęcego rodu, czyli księżna Aleksandra Ogińska. Dlaczego akurat ćma posłużyła pisarce do obrazowego przedstawienia księżnej? ...ponieważ należy do świata umarłych, świata pogrążonego w ciemności i tajemniczości...

Wartością teksu pt. "Ćma z książęcego rodu"... jest to, że autorka utrwaliła piórem portrety tych ludzi, którzy przyczynili się do powstania pięknego i użytecznego pałacu Ogińskich, że przypomniała czasy świetności Siedlec z okresu księżnej Aleksandry, że dała sentymentalny opis miasta, w którym proza życia jest tylko o krok od poezji. Tylko trzeba umieć to dostrzec, jak Urszula Tom, wsłuchająca się w dźwięki poloneza "Pożegnanie Ojczyzny" Michała Kleofasa Ogińskiego, splatające się z dźwiękiem dzwonów kościoła Św. Stanisława. Są to ludzie, dźwięki, kolory, kształty i sprawy Siedlec...