Kontakt

 

Stronę odwiedziło:

OSÓB.

*** (Odchodzisz zabierając lato)


Odchodzisz zabierając lato
i żabi śpiew.
Zostawiasz ciszę co makiem śpi

Noszę w sobie dzban
pełen korzennego wina
gorącego - ilekroć wspomnę
jak pijałeś z rozkoszą

Nagie ogrody i chłód
szarość południa wtopiona w namokły mrok.
Przydługim woalem nocy
odmierza czas listopadowe godziny

Zasłaniam okno
by siność mgielnego dnia
nie weszła do mojej wyobraźni
by nie sparaliżował serca
zaokienny chłód

Kiedy już umrą ostatnie chryzantemy
w bieli i ciszy zrodzi się Bóg.
Pojaśnieją gwiazdy ku Jego chwale
a od śpiewu kolędy zacznie maleć mrok

Maleć tak będzie - długo, długo, długo
aż do normalności zielonych łąk.
Powrócisz z latem i pieszczotą wiatru

Noszę w sobie dzban
pełen korzennego wina
gorącego - ilekroć wspomnę
że pić będziesz z rozkoszą...