Kontakt

 

Stronę odwiedziło:

OSÓB.

Nadbużańską ścieżką


Wracać
w sny bez trwogi ? jak w ramionach matki

gdzie ojców pole
zaorane równo, pachnące i ciepłe
skiby
sklejane deszczem
wyłożone profilem do błękitu nieba
poddawane pieszczotom podlaskiego wiatru

gdzie czas
jak troska wisi nad miastem
nie wytykając wiekowych bruzd
a modlitwa prosta i nie żebracza

tam
gdzie uparta rzeka
w szaleństwie kochania Drohiczyna
nie odstępuje zamkowego wzgórza
a świt
łagodzi zmarszczki gniewu
złotem cerując postrzępiony tren

w łagodność doliny
sytej lustrami rozlewisk
pęczniejącej rozedrganym życiem parujących zmierzchów

w historię powracać zawiłą a naszą
i niebo odnajdować
w wartkim nurcie.