Kontakt

 

Stronę odwiedziło:

OSÓB.

Łaska


Bosa stopa zimną zrozumiała wodę
Palce z ziarnkiem piasku zawarły przymierze

Woła jezioro zdyszaną godziną
Myśli ku wieczornym wypychając ogniom
Włosy zaplątuje z sitowiem i trzciną
Brzuch łodzi oddaje rozłożystym biodrom

Szumią szuwary pieśń prastarą tęskną
Wywołując burzę w krwistej ciszy zmierzchu
Jak jeziora ? oczy wodą wzeszły
Siatkę zmarszczek pokrywając rzęsą

Barwne sznury tęczy pochwyciły lata
Coraz szybciej motek odkręcając
Już dość!
- bo tamte ledwie co pamięta
posmak mleka ze łzą połykając

a kolebka rozkosznie skrzypi dobrych syta wierzeń
tysiąc kołysanek wychwala urodę

wnet trzask!
To tylko pękło wysłużone wiosło
I łódź się zanurza pełna starych bajek

Słońce czuwając ? w porę zapaliło wodę
Stado ptaków pieśnią w niebo się uniosło
Noc swój czarny smutek łaską gwiazd ozłaca
I grają tysiące wierzbowych fujarek.