Kontakt

 

Stronę odwiedziło:

OSÓB.

Gościem na Orawie być


Drzwi jeszcze nie otwarto
podróżna torba wisi
obciągając zmęczone ramię
skleja rzęsy
szarość jesiennego dnia

drzwi jeszcze nie otwarto
pies zwęszył obcego
ujada.
Owiewa plecy
listopadowy chłód

drzwi jeszcze nie otwarto
śpi mały kościółek
w cmentarnej ciszy
czekając na swój czas.
Poła gontowego płaszcza
dotyka ziemi

drzwi jeszcze nie otwarto
skrzypi w zawiasach furtka,
człowiek z sąsiedztwa
ma przyjazny uśmiech
i psiak już
zrozumiał.

cego sukacie u nos we wsi
panicko ?
cy to cosik u nos jes?

szerokim gestem
prosi do domu.

Łaszą się do lichych portek
spasione koty

Wiatru w polu
szukam gazdo
co po orawsku śpiewa
o listopadowym zwycięstwie.
Piotra szukam
? Borowego ? co od Pana
patrzy dziś
na Waszą wieś.
Pereł słów
które rozsypał
po wierzchołkach
swoich gór.
Wody szukam
z Jego źródła
na lipnickim polu.
Kubka wiary
który studnia
bez grosza rozdaje.

Szukam nieba
co życzliwe każdemu
kto zbłądzi.
Szukam słońca
co biednego
nadzieją ozłoci.
Chat zwyczajnych
polnych ścieżek
zwykłej kromki chleba.

Szukam ludzi
co wrażliwi
rozumieją ptasi śpiew.

Przyjaciela szukam gazdo
cnót od Wszystkich Świętych
skał dla orłów
nocnej ciszy
i kwiatu paproci.

Słów najprostszych
słów z koronki
w poezję upiętych
od kolebki
matki dłonią
wkładanych do piąstki.

Szukam ludzi
co nie znają
co nienawiść i co gniew.

to syćko już u nos jes!

Już wiem gazdo
tu
nie trzeba
pod zamkniętym gmachem stać
bo tu każdy dom otwarty
i piec ciepły
i herbata
pachną jabłka
pachnie mięta.

Sznury grzybów
jak różańce
za komory drzwiami
tu szczęśliwe są zwierzęta
i świerszcz lubi grać.

Wiatru w polu
szukam gazdo
co to
po orawsku śpiewa...